Kórnicę, tak jak wiele innych śląskich wiosek, tworzyły folwarki i osiedla, a tym ludzie nadawali charakterystyczne nazwy. Jedne związane były z imionami i nazwiskami mieszkańców, inne z faktami przyrodniczymi, krajobrazowymi czy społecznymi.
W ciągu wieków ulegały one pewnym przekształceniom, ale do dziś są używane. Nie każdy młody człowiek poznał historię powstania danej nazwy, czasem może je wyjaśnić legenda.
Blisko Kórnicy znajduje się osada służebna założona w 1714 roku, zwana Chudobą, folwark z 1826 roku, potocznie zwany Agnieszowem, oraz osiedle po drugiej stronie głównej drogi – Rajdyna. W dokumentach można odnaleźć informację, że ta część wsi powstała w 1784 roku.
Reitersdorf/Rajdyna jest typową kolonią fryderycjańską, pochodzącą z czasów panowania króla pruskiego Fryderyka II. Wojny Śląskie doprowadziły do wielkich zniszczeń i strat. Wkrótce po zajęciu
Śląska Król nakazał rozbudowę twierdz nad Odrą ( we Wrocławiu, Głogowie i Koźlu). Ściągnął 35 tysięcy żołnierzy, dla których musiały powstać nowe koszary z zapleczem. Na zdobytych ziemiach monarcha prowadził politykę germanizacyjną, dlatego sprowadził niemieckich osadników.
Jak mówi legenda, nie zapomniał o swoich dzielnych żołnierzach i hojnie i obdarował. Każdy z siedmiu szczególnie wyróżniających się kawalerzystów (Reitersoldaten) króla otrzymał od niego na własność ziemię. Na podarowanym gruncie zakładano wioski. Te nowe kolonie z biegiem czasu otrzymywały swoje nazwy.
W Kórnicy przyjęła się nazwa Reitersdorf, którą później ludzie gwarowo przekształcili w Rajdynię. Z tamtych odległych lat zachował się osiemnastowieczny dokument darowizny dla kawalerzysty, zamurowany w kamiennym słupie. Jak podawali starsi, stał on w miejscu, gdzie kończy się podarowany przez króla grunt, należący kiedyś do Nikolausa Juretzkiego, a dziś do rodziny Mijaczów.
Po II wojnie światowej nowe władze rozbiły kule wyjęte ze słupa, w nich znaleziono papiery. Niestety, wilgoć pozacierała zapisane daty. Tekst był nieczytelny. Zniszczono także niemiecki napis na słupie. Pamiątką, przypominającą tamte odległe czasy, może być jedynie architektura stodół we wsi.
H. MŁYNARSKA, Legendy, podania i opowieści historyczne z Głogówka i okolic.
