Jak utopki w Krampie wyrobiały
Obrazek przedstawia ostatki w domu Smykałów w Krępnej. Dom ten często odwiedzał wodnik, dokuczając rodzinie młynarzy. Podczas ostatków młyn odwiedziły „Niedźwiedzie” – grupa obrzędowa z Krępnej. Wodnik bardzo się ich przestraszył i schował się za piecem, wystraszonym głosem pytając Smykałowej: - „Młynary – są tam jeszcze ty kotary.
Brzmienie legendy w języku śląskim...
Jak utopki w Krampie wyrołbiały
W Ostatki (6 dni przed Popielcem) w gospodarstwie Smykałów w Krępnej wdycki było wesoło. Czansto Smykałowa chałupa nawiydzoł utopek (wodnik), keri rodzinie młynołrza robioł na złojść. W czasie jednych Ostatków do młyna prziszły „Niedźwiedzie” (grupa obrzędowa z Krępnej). Utopek bardzo se ich wystraszoł i prandko skludzioł za piecym. Jak już ta grupa wyszła z domu, wystraszoni duszek spytoł Smykaliny: - „Młynary, som tam jeszcze ty kotary?”
