Karczma na środku Ziemi

Jak głosi legenda, historia ta wydarzyła się w czasach panowania króla pruskiego Fryderyka II. Władca odwiedzając swoje terytoria, przejeżdżał przez Izbicko. Ponieważ był zmęczony, postanowił odpocząć w miejscowej karczmie, która mieściła się przy głównym skrzyżowaniu, gdzie dziś również znajduje się restauracja. Król lubił rozmawiać z mądrymi ludźmi, dlatego jego uwadze nie umknęła postać karczmarza. W trakcie dyskusji władca zadał mu trzy pytania, na które ten miał odpowiedzieć następnego dnia. Gospodarz zastanawiał się całą noc, po czym sprytnie wybrnął z sytuacji. Na pytanie o ilość liści na okolicznej lipie odrzekł: „Jajśnie wielmożny krolu, liści na tyj lipie je tela, wiela łod nich wyłajzi ogonków”. Zapytany o ilość włosów na swojej głowie odparł: „Wosow mom na gowie czidziejści cztyry tijsionce piyncet dwadziejścia szejś, a jak fto mi nie wierzi, to niech sie je som porachuje”. Trzecie pytanie dotyczyło miejsca, w którym mieści się środek Ziemi – i tu zmyślnie odpowiedział: „A pojszczodek ziymi, wielmożny krolu, dloł kożdego je tam, kaj prawie stoi”. Fryderykowi II tak się te odpowiedzi spodobały, że bogato karczmarza wynagrodził, a gospodę na pamiątkę nazwano „Das Gasthaus zum Mittelpunkt der Erde”, co znaczy „Karczma na środku Ziemi.

 

Brzmienie  legendy w języku śląskim...

 

Karczma na pojszczodku ziymi

Legynda ta rozprawioł ło wydarzyniu w czasach, kedy to regierowoł król pruski Fryderyk II. Mioł łon w zwyczaju kontrolować swoje posiadłojści i bezto rołz przejyżdżoł bez Izbicko. Dugoł rajza dała mu se we znaki i zrobioł z dworem postój w kaczmie, kaj krziżowały se drógi (tam dzisiej tyż stoi restauracja). Królowi wpołd w łoko kaczmołrz, chop zaradni i mondry, a z takimi ludżmi rołd Fryderyk II rozprawioł. Gospodołrz mioł na drugi dziyń łodpedzieć królowi na trzi pytania. Borołk niy społ całom noc, ino medyktowoł nad tym, co panujoncymu pedzieć, a na gupka nie wynść. Na pytanie wiela liści je na pobliskiyj lipie, łodpedzioł: „Jaśnie wielmożny królu, na lipie je tyla liści, wiela łod nich wyłajzi łogonków”. -„A wiela mołsz włosów na gowie?”. -„Na gowie mom trzidziejści sztyry tisionce piyńćset dwadziejścia szejść włosów, a jak fto nie wierzi, to niech se je som porachuje”. –„A kaj je pojszczodek Ziymi”? Na trzecie pytanie kaczmołrz rołd i chytrze łodpedzioł: „A pojszczodek Ziymi wielmożni królu dloł kożdego je tam, kaj prawie stoi”! Fryderykowi II te łodpowiedzi se tak spodobały, iże gospodołrza hojnie wynagrodzioł i łod tygo czasu ta gospoda nazywano „Kaczma na pojszczodku Ziymi”, po niemiecku: ”Das Gasthaus zum Mittelpunkt der Erde”.

 

Strona informacyjna

Jezyk: