Legenda o krzyżu
drewnianym na Łysej Górze
Krzyż drewniany na „Łysej Polanie” jest ustawiony w lesie przy drodze asfaltowej z Grodziska do Boryczy na tak zwanej Łysej Polanie. Nazwa ta pochodzi od piaskowego pagórka, położonego w sąsiedztwie lasu. Krzyż dębowy miał powstać w miejscu zmarłych na tyfus lub na skutek ran żołnierzy francuskich.
Z „Łysą Polaną” jest związanych kilka miejscowych legend. Podobno od zawsze ludzie bali się strachów, które tam można było spotkać. Wokół mogiły miała przechadzać się biała dama, a sami mieszkańcy starali się zjechać z pól położonych wokół pagórka, zanim jeszcze dzwon kapliczki we wsi rozlegał się na „Anioł Pański”, gdyż mogłoby ich również postraszyć.
Brzmienie legendy w języku śląskim…
Legynda ło drewnianym krzyżu
Przi asfaltowyj dródze z Grodziska do Boryczy ciongnie se
las, w kerym je niewielkoł górka. Na tij piołskowyj górce nic nie rosło, bezto
padajom na nia „Łysoł Polana”. Na samym wiyrchu górki stoi krziż z drzewa
dambowego. Postawiono go na pamiontka tukej pochowanich umartich na tyfus, abo
tyż i francuskich wojłoków, kerzy nie przeżyli skóli odniesionych ran.
Połra rozstomajtich legynd ło „Łysej Polanie” znajom miejscowi ludzie, kerzy
już łod dugiygo czasu bołli se spotkać ze strachoma na górce.
Kole dołwnygo grobu miała szpacyrować biołoł pani, a gospodołrze, kerzy robiyli
na polach niedaleko pustygo miejsca uciekali ze strachu do dom, zani było
słychać zwon z wiejskiyj kapliczki, keri bioł na wieczorni „Anioł Pański”, coby
ich ino cojś złygo nie postraszyło.
