O figurze Św. Anny
Dawno, dawno temu hiszpański książę wracał z wołami z wyprawy wojennej. W pewnym momencie zwierzęta zatrzymały się i nie chciały dalej iść. Książę odczytał to jako znak Boży. Wybudował w tym miejscu kościół, umieszczając w nim figurę św. Anny, którą wiózł wśród łupów wojennych.
Brzmienie legendy w języku śląskim…
Figurka św. Anny
Dołwno, dołwno tymu, bez ta ślonskoł ziymia po skończonyj wojnie, jechoł hiszpański książę do dom. Mocne woły ciongły ciynszki wóz, ale narołz stanyły jak wryte i nie chciały iść dali. Panołczek se pomyśloł: „To je Bożi znak”! Mindzy rzeczoma złupionymi na wojnie wiózł tysz figurka św. Anny i dloł niyj to w tym miyjscu zbudowoł kościół.
