Blisko drogi prowadzącej do Otmętu na początku XX wieku rozciągały się niebezpieczne bagna. Mówiono, że jakiś bogaty rycerz właśnie w tym miejscu zbudował przepiękny zamek. Zapraszał wielu znakomitych gości. Często urządzał dla nich bale i polowania. Rycerz miał tylko jedną córkę , którą kochał i rozpieszczał. Kiedy dorosła, uchodziła najpiękniejszą pannę w okolicy. Ojciec marzył o dostojnym zięciu, ale i tym razem dał córce wolną rękę, pozwalając jej wybrać męża.
Na wieść o tym zjechało się wielu mężnych rycerzy, by zdobyć serce dziewczyny. W czasie wystawnych uczt i festynów kapryśna panna przebierała, marudziła i nie umiała dokonać wyboru. Młodzieńcy nie rezygnowali. Cierpliwie znosili uszczypliwe uwagi damy. Z dalekich stron wciąż przyjeżdżali inni, z nadzieją, że zdobędą zimne serce pięknej córki rycerza.
Pewnej nocy w oświetlonej, bogatej Sali balowej licznie zebrani uczestnicy zabawy głośno śpiewali i upijali się dobrym winem, gdy panna jak zwykle zaczęła kpić i szydzić z kilku rycerzy. Nie maiła umiaru tego wieczoru i może dlatego zuchwale bluźniła samemu Bogu. Pijani goście, chcąc się jej przypodobać, wspomagali ją, razem szydząc z wszelkich świętości.
W pewnym momencie zamek zaczął się trząść. Słychać było grzmoty i huk walących się wież zamkowych. Wszystko trwało tylko chwilę, a bogate zamczysko razem z jego mieszkańcami i gośćmi zapadło się pod ziemię. Kiedy ucichły hałasy, ziemie zwilgotniała i nigdy już nie wyschła. Wśród traw i zarośli powstało bagno, w którym swój grób znaleźli grzesznicy i obrażający Boga ludzie.
H. MŁYNARSKA, Legendy, podania i opowieści historyczne z Głogówka i okolic.
